sobota, 11 grudnia 2010

Pzh 2000

Czas zacząc kolejny projekt. Tym razem na warsztat trafil zestaw produkcji Revell'a- Pzh 2000. Coś z obecnej epoki dla odmiany...


 Porównując zestaw z oryginalnym nie trudno zauważyć ze trzeba będzie wiele części przerobić-zbliżając tym samym model do prawdziwego pojazdu. Z powodu braku materiałów,niektóre etapy prac muszę póki co pominąć,dlatego tez zacząłem od wieży...

Dorobiłem płaszcz na lufie,okablowanie i uchwyty
 ..i na sucho złożona całość...
Prace nad układem jezdnym jeszcze nie ukończone- brakuje śrub na kole napędowym, których jeszcze nie posiadam.

Jeszcze zdjęcia oryginału:)


Prace posuwają się pomalutku do przodu...poprawiłem granatniki tzn. dorobiłem łańcuszki.

Pewnie na tym etapie się zatrzymam...przerwa świąteczna:)
A jednak przełożyłem przerwę świąteczną i posuwam się małymi kroczkami do przodu...zawiasy na wieży przerobione i zamontowane,brakuje oczywiście śrub


...poprawiłem również uchwyt anten
Na tylnej części dodałem inne uchwyty kosza i poprawiłem hak holowniczy.

Kolejne etapy można by powiedzieć za mną-zmuszony bylem poprawić wizjery i wreszcie dorobiłem osłonę jarzma.

...i osłona jarzma:)



W następnej kolejności zająłem się koszem;

poprawiłem lusterka;


przerobiłem uchwyt lufy,tak żeby był składany....


i tak rekreacyjnie dorobiłem drewnianą rączkę do łopaty :)
Po świątecznej przerwie czas uruchomić watek warsztatowy:) poniżej skromne postępy...
Wieża jak i podwozie pomalowane, musi się to odbywać etapami ponieważ po złożeniu kadłuba z wanną nie będę miał dostępu do podwozia wiec trzeba pomalować przed przeszczepem:)


Zrobiłem od nowa "pałąk" holowniczy jak i jego mocowanie...


Kadłub sklejony z wanna gotowy do malowania..

Całość pomalowana podkładem...






Pomalutku zbliżam się ku końcowi prac nad niemiecka haubicą ,pozostaje prysnąć kolor bazowy, maskowanie,którego się trochę obawiam i malowanie kamuflażu natowskiego:)








Pierwsza próba maskowania i pierwsza plamka kamuflażu..


Niestety maskowanie maskolem nie dawało oczekiwanych rezultatów. Zmiana metody na wałeczki patexa...efekt zgodny z zamierzonym,bliski zadowolenia:)



...Pierwsze plamki kamuflażu z głowy,poniżej maskowanie drogiej warstwy...

I efekt końcowy. Kadłub z grubsza gotowy jeśli chodzi o kamuflaż oczywiście...






Poniżej zamaskowana, gotowa do malowania wieża..


I wreszcie długo oczekiwana chwila-połączenie wszystkich członków niemieckiej haubicy:)..









Wątek warsztatowy czas zamknąć, projekt Pzh 2000 zakończony.





















2 komentarze: